|
Porządkowałam w ostatnim czasie osobiste biurko i zauważyłam, że kilka rzeczy jest mi nie potrzebne. Próbowałam wiec oddać część rzeczy innym pracownikom, natomiast nie udało mi się pozbyć wszystkiego. Wszelkie dokumenty, które miałam gdzieś w czeluściach moich szafek starałam się przenieść w takie miejsce, ażeby było dostępne dla wszystkich. Okazało się to jednakże zgubne, ponieważ nie właściwie każdy szanuje rzeczy w odpowiedni sposób. Wszystko miałam już poukładane, kiedy otworzyłam kolejną z szuflad i wysypały mi się wszystkie zgromadzone tam wizytówki. Było ich około dwóch tysięcy. Nie wiem kiedy udało mi się uzbierać taką ilość. Jedno jest niewątpliwe, że wielu z nich przenigdy nie używałam. Postanowiłam jednakże zająć się tym, ażeby wszelkie były uporządkowane. Zakupiłam wizytownik i zaczęłam układać. To układanie wizytówek zajęło mi tyle czasu jak dużo całe porządki domowe na święta. Nie wspomnę już, że dwa razy zmieniałam koncepcję i raz układałam alfabetycznie według firm (przedsiębiorstw, działalności jednoosobowych, spółek), a raz według nazwisk. Wizytówki to przydatna sprawa, ale w chwili obecnej po każdym spotkaniu muszę się pilnować, ażeby nie odkładać ich wpinania na finalną chwilkę, wyłącznie od razu wkładać je we właściwe miejsce.
|
|